Poszukiwacze Smaku
  • baza lokali
  • kuchnia regionalna
  • recenzje restauracji
  • poszukiwaczeTV
  • przysmaki
  • rejestracja
  • logowanie

Smakoszostwo jest aktem naszej władzy sądzenia, którym przyznajemy pierwszeństwo temu, co naszemu smakowi miłe, nad tym, co nie ma tej zalety

Anthelme Brillat-Savarin
Zdjęcia z wypraw Poszukiwaczy Smaku

Malinowy Ogród, Osowa

Na obrzeżach Gdańska, w miejscu wybitnie nieturystycznym, znajduje się jedna z najlepszych trójmiejskich restauracji: Malinowy Ogród. Gustownie, elegancko, niespiesznie, a przede wszystkim wyjątkowo smacznie.

zobacz na mapie

Fakt, że świetna restauracja prosperuje z dala od zgiełku trójmiejskiego centrum znawców kulinarnej geopolityki nie będzie dziwił. Już nasz wielki Marszałek mawiał, że to, co w Polsce najlepsze tkwi na jej obrzeżach. Polska jak obwarzanek: najlepsza po bokach i pusta w środku. Podobnie rzecz się ma w gastronomii: dobre adresy gastronomiczne znajdują się poza ścisłym centrum turystycznym.

Restauracja z zewnątrz w zasadzie wtapia się w zabudowę jednorodzinną Osowej. Gdyby nie spory wjazd z nazwą restauracji, można by uznać, że miłośnik przestrzeni życiowej postawił sobie tutaj dom. Wewnątrz jest elegancko, acz bez zbędnej przesady. Wystrój nie czaruje nadmiarem dekoracji. Jest miło, ładnie i schludnie. Na stołach rozłożono płócienne obrusy, płócienne chustki i zastawę, a w dość sporym przedsionku postawiono efektowną i wygodną sofę. Miłośnicy jedzenia na świeżym powietrzu, czyli między innymi ja, mogą latem zasiąść na dość sporym tarasie, z którym sąsiaduje niewielki ogródek z maleńkim oczkiem wodnym. Dociekliwym poszukiwaczom szczegółu zapewne od razu wpadną w oko wszędobylskie maliny. Na drzwiach do toalet układają się w dyskretne kółko lub trójkąt. Na zasłonach swoją czerwienią łamią kremową kolorystykę wnętrza. W sałacie "Malinowy Ogród" zaskakują jako podstawa sosu.

Dobre restauracje mają to do siebie, że zadane u progu pytanie „czy miał pan rezerwację” to nie pusta kurtuazja. W weekendy Malinowy Ogród przeżywa oblężenie. Z myślą o zawiedzionych i oczekujących wprowadzono tu niedawno skuteczne rozwiązanie logistyczne: niedzielne bufety. Taka organizacja lokalu znacznie usprawnia pracę, gwarantuje przyjęcie większej liczby gości, a nadto daje biesiadnikom możliwość buszowania po wielkim stole, na którym piętrzą się smakołyki. Podobne bufety szef kuchni organizuje także w piątki, gdy to suto zastawiony stół Malinowego Ogrodu przenosi biesiadników co piątek do innego kraju, a nadto wieczór umila muzyka na żywo.

Jeśli pojawimy się w restauracji w pozostałe dni tygodnia, będziemy wybierać dania z karty. Każde z nich ma swój klimat, a ponieważ karta jest bardzo urozmaicona, toteż pierwszy wybór może być kłopotliwy. Miłośnikom ryb i z owoców morza na przystawkę poleciłbym małże nowozelandzkie zapiekane z pomidorami, czosnkiem i ziołami, podawane z grzankami. Z zup warto wybrać kaszubską zupę rybną. Na drugie zaś zapiekanego łososia z sosem ziołowym, brukselką oraz pierogami nadziewanymi szpinakiem. Miłośnicy mięs powinni zainteresować się grillowaną polędwicą ze strusia, którą podają tu na polencie kukurydzianej z ratatouille i sosem żubrówkowo-malinowym. W karcie znajdziemy też mniej wymyślne propozycje: dorsza z frytkami, grillowaną karkówkę, pierś z indyka czy żeberka.

Karta co jakiś czas się zmienia, ale zauważyłem, że najsmaczniejsze kąski opierają się próbie czasu. Do klasyków przekąsek z karty Malinowego Ogrodu zaliczają się już pierogi Hrabiny Tyszkiewiczowej nadziewane borowikami podawane z kremowym sosem pietruszkowym i konfiturą z czerwonej cebuli. W dziale sałat od kilku sezonów niezmiennie króluje sałatka "Malinowy Ogród" z filetami z perliczki pieczonymi w bekonie, z malinowym sosem vinaigrette i pomarańczami. W karcie pozostaje też zupa szpinakowa z gorgonzolą, słodko-kwaśną gruszką i orzechami.

Ostatnio właściciele lokalu otworzyli filię Malinowego Ogrodu w Domu Muzyka przy Łąkowej w Gdańsku. Filia jest bardziej kameralna, menu jest tam nieco inne niż na Osowej, ale także i tu jest miło i smacznie.

Lokalizacja:

Javascript is required to view this map.

  • Zaloguj się lub utwórz konto, by komentować

Krytyk Kulinarny

  • Przyprawy i polewy
  • Nowa Kulinarna Estetyka
  • Wesela czy stypy?
  • Zimowe warzywa
  • Ciuciubabka z widzem
  • Noworoczne podsumowanie

Recenzje restauracji

  • El Greco, Gdynia
  • Jan III Sobieski, Rzucewo
  • Nordowi Mol, Celbowo
  • Trattoria Toscana, Sopot
  • Bulaj, Sopot
  • Villa Aqua, Sopot
  • Tawerna Rybaki, Sopot
  • Ewa Zaprasza, Sasino
  • Leśny Dwór, Sulęczyno
  • Gościniec dla Przyjaciół, Wyczechowo
  • Drewniana smażalnia, Siwiałka
  • Canpol, Człuchów
  • Karczma pod wygodą
  • Helena, Ostrzyce
  • Biały Dwór, Brachlewo
  • Zajazd Arkada, Gręblin
  • U Jana, Zabagno
  • Karczma Wygoda, Wdzydze
  • Kresowa, Gdańsk
  • Villa Eva, Gdańsk
  • Zeppelin, Gdańsk
  • Malinowy Ogród, Osowa
  • Gospoda U Przyjaciół, Kleszczewo
  • Checz rybacka, Borowo
  • Cukiernia mistrza Sowy, Gdańsk
  • Restauracja w Hotelu Królewskim, Gdańsk
  • W Ogrodach, Gdynia
  • Nostalgia, Poganice
  • Petit Paris, Gdynia
  • Pueblo, Gdynia
  • Pałac Below, Sławutówko

Zaprosili nas

  • Wielka Konfraternia Zacnego Jadła, Napitku i Rękodzieła w Parparach na VIII Ogólnopolski Konkurs Miodów Pitnych 11 lutego w Parparach na Gapiorach od 11:00
  • Towarzystwo Przyjaciół Dolnej Wisły i Slow Food Convivium Gruczno na warsztaty "Alchemia i amory w kuchni", Chełmno, 11-12 lutego

  • kontakt
  • reklama
  • regulamin
  • o nas

Copyright (c) Poszukiwacze Smaku 2006-2012