Poszukiwacze Smaku
  • baza lokali
  • kuchnia regionalna
  • recenzje restauracji
  • poszukiwaczeTV
  • przysmaki
  • rejestracja
  • logowanie

Zbyt długie czekanie na spóźniającego się biesiadnika jest brakiem względów dla już obecnych

Anthelme Brillat-Savarin
Zdjęcia z wypraw Poszukiwaczy Smaku

Pueblo, Gdynia

Kuchnia pogranicza Teksasu i Meksyku jest obecnie jedną z najmodniejszych a zarazem najsmaczniejszych kuchni na świecie. Także w Polsce pojawiają się próby propagowania tej sympatycznej kuchni wśród miłośników schabowego z kapustą. Gdyńskie Pueblo jest jedną z tych restauracji, którym udało się to znakomicie. Co więcej, wydaje się być najlepszą restauracją teksańsko-meksykańską w północnej Polsce, a może i w całym kraju.

zobacz na mapie

Aż trudno uwierzyć, że w kompleksie zwykłych szarych domów przy ruchliwej ulicy Władysława IV w Gdyni może się kryć kulinarny przebój. O bezdyskusyjnie świetnej kuchni Puebla wiedzą jednak dobrze stali jego bywalcy, którzy pamiętają także, że warto dokonać tu rezerwacji, bo, mimo iż lokal nie jest wcale taki mały, często brakuje tu miejsc.

Pueblo najlepiej wypada dżdżystą jesienią. Meksykańskie słońce, którego tak brak w szarugach, czuć tu już od samego progu. Pełno tu kolorów, smaków i dźwięków ciepłej Ameryki. W lewej części restauracji umieszczono pomysłowe siedziska - sprawiają wrażenie ulepionych z gliny. Przy tym są bardzo wygodne i współtworzą ciekawy nastrój.

Nowicjusz w Pueblo możne z powodzeniem rozpocząć swoją przygodę z kartą wybierając kilka przystawek, które mogą razem stworzyć pełne danie. Wszystkie są pyszne, niektóre przyjemnie ostre. Wybieranie z karty uprzyjemnia porcja chrupiących nachos i salsy, miły mały gratis od kucharzy Puebla. Na początek warto spróbować talerza rozmaitości dla jednej osoby (14 zł) lub, jeśli przyprowadziliśmy współbiesiadnika, dla dwóch osób (29 zł). Znajdą się na nim m.in. mała tortilla z nadzieniem z wędzonego kurczaka, panierowana papryczka jalape?o nadziewana serem, pierożki z kruchego ciasta z nadzieniem mięsnym, skrzydełka na ostro oraz serowy dip z selerem naciowym do przegryzania. Przy następnej wizycie będzie łatwo wybrać z karty te przekąski, które smakowały nam najbardziej, lub zagłębić się w dalsze propozycje z menu.

Świetne są w Pueblo także zupy, a najciekawsza to dość ostra zupa z papryką i meksykańskimi pulpecikami zaprawiana tequilą (8 zł). Miłośnik dań mniej ostrych wybierze krem z kukurydzy i selera z kurczakiem i grzankami (8 zł).

Dania główne reprezentowane są przez liczne tortille z przeróżnymi nadzieniami na ostro i na słodko: smażone, zapiekane lub tylko zawijane (17-20 zł), które występują także w wersji wegetariańskiej. Zjadłem je wszystkie i nie umiem powiedzieć, która jest najlepsza, bo każda z osobna warta jest oddzielnej wizyty. Towarzyszy im ryż z fasolą i sałatka. Onegdaj na talerzu znajdowała się też kolba kukurydzy z masłem. W pewnym momencie kolba zniknęła i więcej się nie pojawiła, a szkoda.

Szczególną uwagę zwróciłem na gulasz z indyka w sosie kakaowym podawany z kaszką. Początkowo obawiałem się, że kakaowy sos może być słodki, więc decyzję o wybraniu tej pozycji z menu zostawiłem na koniec, aż spróbuję wszystkiego z karty. Jakże mile zaskoczył mnie ów gulasz, gdy w końcu zdecydowałem się go zamówić. Sos był bowiem zdecydowany, ostry i absolutnie doskonały. Odkrył przede mną całkiem nowe, a w zasadzie pierwotne, oblicze czekolady: na ostro. Przecież właśnie Meksykanie, uważani za odkrywców czekolady, pierwsze czekoladowe napoje spożywali właśnie z ostrą papryczką chili.

Miłośnicy smażonych mięs zapewne wybiorą któryś z wołowych steków, choć warto zwrócić uwagę też na ciekawy wieprzowy kotlet z boczkiem (24 zł). Wycięty zgrabnie plaster schabu razem z fragmentem boczku i kostką jest średnio wysmażony i smakuje wybornie.

Muszę poświęcić jeszcze kilka słów deserom, bo są absolutnie bezkonkurencyjne. Naleśniki z orzechami i gałka loda (8 zł) są niezłe, sernik na ciepło (8 zł) jest naprawdę dobry, ale ciasto czekoladowe (9 zł) jest po prostu rewelacyjne.

Ponieważ wszystko w Pueblo jest autentycznie smaczne, warto docenić kucharzy i zostawić im napiwek. W restauracji pomyślano o specjalnym pudełku na napiwki dla kucharzy, które postawiono na barze przy wejściu. Drodzy Państwo, pamiętajcie o tym.

Lokalizacja:

Javascript is required to view this map.

  • Zaloguj się lub utwórz konto, by komentować

Krytyk Kulinarny

  • Nowa Kulinarna Estetyka
  • Wesela czy stypy?
  • Zimowe warzywa
  • Ciuciubabka z widzem
  • Noworoczne podsumowanie
  • Chanuka

Recenzje restauracji

  • El Greco, Gdynia
  • Jan III Sobieski, Rzucewo
  • Nordowi Mol, Celbowo
  • Trattoria Toscana, Sopot
  • Bulaj, Sopot
  • Villa Aqua, Sopot
  • Tawerna Rybaki, Sopot
  • Ewa Zaprasza, Sasino
  • Leśny Dwór, Sulęczyno
  • Gościniec dla Przyjaciół, Wyczechowo
  • Drewniana smażalnia, Siwiałka
  • Canpol, Człuchów
  • Karczma pod wygodą
  • Helena, Ostrzyce
  • Biały Dwór, Brachlewo
  • Zajazd Arkada, Gręblin
  • U Jana, Zabagno
  • Karczma Wygoda, Wdzydze
  • Kresowa, Gdańsk
  • Villa Eva, Gdańsk
  • Zeppelin, Gdańsk
  • Malinowy Ogród, Osowa
  • Gospoda U Przyjaciół, Kleszczewo
  • Checz rybacka, Borowo
  • Cukiernia mistrza Sowy, Gdańsk
  • Restauracja w Hotelu Królewskim, Gdańsk
  • W Ogrodach, Gdynia
  • Nostalgia, Poganice
  • Petit Paris, Gdynia
  • Pueblo, Gdynia
  • Pałac Below, Sławutówko

Zaprosili nas

  • Wielka Konfraternia Zacnego Jadła, Napitku i Rękodzieła w Parparach na VIII Ogólnopolski Konkurs Miodów Pitnych 11 lutego w Parparach na Gapiorach od 11:00
  • Towarzystwo Przyjaciół Dolnej Wisły i Slow Food Convivium Gruczno na warsztaty "Alchemia i amory w kuchni", Chełmno, 11-12 lutego

  • kontakt
  • reklama
  • regulamin
  • o nas

Copyright (c) Poszukiwacze Smaku 2006-2012