Zbyt długie czekanie na spóźniającego się biesiadnika jest brakiem względów dla już obecnych
Zbyt długie czekanie na spóźniającego się biesiadnika jest brakiem względów dla już obecnych
Kuchnia pogranicza Teksasu i Meksyku jest obecnie jedną z najmodniejszych a zarazem najsmaczniejszych kuchni na świecie. Także w Polsce pojawiają się próby propagowania tej sympatycznej kuchni wśród miłośników schabowego z kapustą. Gdyńskie Pueblo jest jedną z tych restauracji, którym udało się to znakomicie. Co więcej, wydaje się być najlepszą restauracją teksańsko-meksykańską w północnej Polsce, a może i w całym kraju.
Aż trudno uwierzyć, że w kompleksie zwykłych szarych domów przy ruchliwej ulicy Władysława IV w Gdyni może się kryć kulinarny przebój. O bezdyskusyjnie świetnej kuchni Puebla wiedzą jednak dobrze stali jego bywalcy, którzy pamiętają także, że warto dokonać tu rezerwacji, bo, mimo iż lokal nie jest wcale taki mały, często brakuje tu miejsc.
Pueblo najlepiej wypada dżdżystą jesienią. Meksykańskie słońce, którego tak brak w szarugach, czuć tu już od samego progu. Pełno tu kolorów, smaków i dźwięków ciepłej Ameryki. W lewej części restauracji umieszczono pomysłowe siedziska - sprawiają wrażenie ulepionych z gliny. Przy tym są bardzo wygodne i współtworzą ciekawy nastrój.
Nowicjusz w Pueblo możne z powodzeniem rozpocząć swoją przygodę z kartą wybierając kilka przystawek, które mogą razem stworzyć pełne danie. Wszystkie są pyszne, niektóre przyjemnie ostre. Wybieranie z karty uprzyjemnia porcja chrupiących nachos i salsy, miły mały gratis od kucharzy Puebla. Na początek warto spróbować talerza rozmaitości dla jednej osoby (14 zł) lub, jeśli przyprowadziliśmy współbiesiadnika, dla dwóch osób (29 zł). Znajdą się na nim m.in. mała tortilla z nadzieniem z wędzonego kurczaka, panierowana papryczka jalape?o nadziewana serem, pierożki z kruchego ciasta z nadzieniem mięsnym, skrzydełka na ostro oraz serowy dip z selerem naciowym do przegryzania. Przy następnej wizycie będzie łatwo wybrać z karty te przekąski, które smakowały nam najbardziej, lub zagłębić się w dalsze propozycje z menu.
Świetne są w Pueblo także zupy, a najciekawsza to dość ostra zupa z papryką i meksykańskimi pulpecikami zaprawiana tequilą (8 zł). Miłośnik dań mniej ostrych wybierze krem z kukurydzy i selera z kurczakiem i grzankami (8 zł).
Dania główne reprezentowane są przez liczne tortille z przeróżnymi nadzieniami na ostro i na słodko: smażone, zapiekane lub tylko zawijane (17-20 zł), które występują także w wersji wegetariańskiej. Zjadłem je wszystkie i nie umiem powiedzieć, która jest najlepsza, bo każda z osobna warta jest oddzielnej wizyty. Towarzyszy im ryż z fasolą i sałatka. Onegdaj na talerzu znajdowała się też kolba kukurydzy z masłem. W pewnym momencie kolba zniknęła i więcej się nie pojawiła, a szkoda.
Szczególną uwagę zwróciłem na gulasz z indyka w sosie kakaowym podawany z kaszką. Początkowo obawiałem się, że kakaowy sos może być słodki, więc decyzję o wybraniu tej pozycji z menu zostawiłem na koniec, aż spróbuję wszystkiego z karty. Jakże mile zaskoczył mnie ów gulasz, gdy w końcu zdecydowałem się go zamówić. Sos był bowiem zdecydowany, ostry i absolutnie doskonały. Odkrył przede mną całkiem nowe, a w zasadzie pierwotne, oblicze czekolady: na ostro. Przecież właśnie Meksykanie, uważani za odkrywców czekolady, pierwsze czekoladowe napoje spożywali właśnie z ostrą papryczką chili.
Miłośnicy smażonych mięs zapewne wybiorą któryś z wołowych steków, choć warto zwrócić uwagę też na ciekawy wieprzowy kotlet z boczkiem (24 zł). Wycięty zgrabnie plaster schabu razem z fragmentem boczku i kostką jest średnio wysmażony i smakuje wybornie.
Muszę poświęcić jeszcze kilka słów deserom, bo są absolutnie bezkonkurencyjne. Naleśniki z orzechami i gałka loda (8 zł) są niezłe, sernik na ciepło (8 zł) jest naprawdę dobry, ale ciasto czekoladowe (9 zł) jest po prostu rewelacyjne.
Ponieważ wszystko w Pueblo jest autentycznie smaczne, warto docenić kucharzy i zostawić im napiwek. W restauracji pomyślano o specjalnym pudełku na napiwki dla kucharzy, które postawiono na barze przy wejściu. Drodzy Państwo, pamiętajcie o tym.
Zaloguj się lub utwórz konto, by komentować
