Poszukiwacze Smaku
  • baza lokali
  • kuchnia regionalna
  • recenzje restauracji
  • poszukiwaczeTV
  • przysmaki
  • rejestracja
  • logowanie

Zbyt długie czekanie na spóźniającego się biesiadnika jest brakiem względów dla już obecnych

Anthelme Brillat-Savarin
Zdjęcia z wypraw Poszukiwaczy Smaku

Villa Aqua, Sopot

Gdy, przebiwszy łyżką czapkę z ciasta francuskiego, dostałem się do delikatnego i subtelnego bulionu z perliczki, wiedziałem, że w tej restauracji nic złego nie może mnie spotkać. Kolejne wizyty w Villa Aqua tylko utwierdziły mnie w tym przekonaniu. Stek z merlina, żabnica w parmeńskiej szynce, polędwiczki w sosie z calvadosu wszystko przepyszne, elegancko podane i muśnięte wyrafinowaną fantazją ambitnego szefa kuchni tego miejsca, Tomasza Króla.

zobacz na mapie

Villa Aqua to stosunkowo nowa restauracja hotelowa, znajdująca się na obrzeżach Sopotu. Położona jest na Zamkowej Górze, w cichym, zielonym zakątku miasta. Restauracja jest na tyle daleko od plaży, że nie dociera tu gwar plażujących, ani też sami plażowicze poszukujący waty cukrowej i kebaba z kurzych udek. Dzięki temu wyciszony charakter lokalu daje się jeszcze lepiej docenić.

Wnętrze samej restauracji jest dość proste, ale i eleganckie zarazem. Na stołach są zawsze świeże obrusy, zastawa jest estetyczna, a sztućce eleganckie i lśniące. W letnie dni miło zasiąść na doskonale osłoniętym od skwaru tarasie w zasadzie przy ulicy, ale jednak bardzo spokojnej i w otoczeniu zieleni.

Właścicielom restauracji udało się pozyskać bardzo dobrego i ambitnego szefa kuchni. Skomponował on interesujące trzyczęściowe menu: Smaki znane i lubiane, Na specjalne okazje i Z kuchni konesera. Jak sugeruje nazewnictwo, każda z tych części adresowana jest do smakoszy na różnym stopniu wtajemniczenia. Ja zacząłem od razu od opcji najbardziej zaawansowanych. Podczas mojej pierwszej wizyty w Villa Aqua postawiłem bowiem na bulion z perliczki, o którym wspominałem na wstępie, i żabnicę w szynce parmeńskiej. Takiej okazji nie mogłem przecież przegapić: żabnica w szynce parmeńskiej z cytrynowym mascarpone z zielonym pieprzem na pappardellach. Ryba okazała się zaskakująco dobra, jędrna, soczysta i wielka szkoda, że tak nieapetycznie ją w Polsce nazywamy. Podano ją z patelni w formie fileta w otulinie z plastra szynki pokrojonego na kilka kawałków, akurat w sam raz na kęs. Kawałki ułożono na bardzo dobrym makaronie i podano z kremem na bazie mascarpone, cytryny i zielonego pieprzu. Całość wypadła wielce profesjonalnie, jak na danie z sekcji Z kuchni konesera przystało. Równie interesujący, ale niesamowicie drogi, jest stek z polędwicy argentyńskiej na curry z bakłażana. Zaciekawił mnie też suflet czekoladowy z fenkułem, ale, z nieznanych mi powodów, pięciokrotnie nie udało mi się go zamówić. Niewykluczone, że zastrajkował dostawca fenkuła...

Jeśli jednak ktoś z Państwa ma ochotę na coś prostego, powinien zacząć od lustracji części pierwszej menu: Smaków znanych i lubianych. Skomponowano ją bez zbędnej awangardy, zapewne ku uciesze konserwatystów, którzy postanowili spróbować znanych potraw w mimo wszystko nieco bardziej śmiałym wydaniu. Znajdziemy tu m.in. żurek śląski, kurze piersi w borowikach, lazanię i sernik z malinami. Faktycznie, pozycje znajome a każda gustownie skomponowana i elegancka.

Jest jeszcze środkowa część menu Na wyjątkowe okazje. Tu od razu w oko wpadł mi stek z merlina i natychmiast zapragnąłem sprawdzić, jak smakuje. Okazało się, że całkiem nieźle mięso w smaku i konsystencji bardzo przypomina tuńczyka, zaś sam stek bardzo ładnie zgrillowano i, co chyba najważniejsze, podano z absolutnie genialnym sosem na bazie redukcji z octu balsamicznego. Do tego kilka ziemniaków glazurowanych w tym samym sosie. Skusiłem się też, i wielce słusznie, na medaliony z polędwiczki wieprzowej w ekstatycznie aromatycznym sosie z suszonych śliwek i calvadosu. Połączenie słodyczy śliwek, wcześniej lekko skarmelizowanych, z lekką nutą calvadosu, pięknie dopełniało doskonałe polędwiczki - delikatne i mięciutkie jak masło. Butterzart, jak mówią Niemcy. Do tego proste risotto na arborio.

Do dań w Villa Aqua dobiera się sałatkę albo jarzyny, wedle wyboru. Tu kolejne słowo uznania moje warzywa: brokuły i kalafior prezentowały wzorową, fanastycznie twardawą konsystencję. Podano je polane świeżym masłem, a przygotowano ze świeżych egzemplarzy. Czasami zastanawiałem się nawet, czy dążenie do absolutu al dente, które zaobserwowałem w Villa Aqua niemal na każdym kroku, nie prowadzi gdzieś na przedpola surowizny, bo przecież ziemniaki i ryż w risotto nie każdemu muszą się podobać al dente.

Kuchnia Villa Aqua, nawet w prostych materializacjach na talerzu, jest wyrafinowana. Dania wyróżnia bardzo wysoka jakość i bezdyskusyjnie dobry smak. Odświętny blask zyskują tu nawet dania proste, takie jak sznycel wiedeński, czy żurek śląski. Dlatego Villa Aqua może być miejscem godnym rozważenia przy planowaniu imprez okolicznościowych, zwłaszcza że na takie okazje przygotowano dość spory wachlarz propozycji, po części w modnym ostatnio stylu kuchni fusion. Oto tylko niektóre z nich: pstrąg z musem krewetkowym, łosoś w galaretce grapefruitowej, awokado z węgorzem i borowikami, tatar z halibuta, ragout z dziczyzny z grzybami leśnymi, zrazy z dzika w sosie jałowcowym, polędwiczka wieprzowa z rydzami w sosie pieprzowym, kieszonki ze schabu nadziewane pastą chrzanową, salsa z ryb morskich z jalapeno, dzik pieczony nadziewany kaszą czy płonąca szynka serwowana przez kucharza. Do tego creme caramel, białe tiramisu i czegóż chcieć więcej? Może tylko ciut więcej sosów. Są tak pyszne...

Lokalizacja:

Javascript is required to view this map.

  • Zaloguj się lub utwórz konto, by komentować

Krytyk Kulinarny

  • Nowa Kulinarna Estetyka
  • Wesela czy stypy?
  • Zimowe warzywa
  • Ciuciubabka z widzem
  • Noworoczne podsumowanie
  • Chanuka

Recenzje restauracji

  • El Greco, Gdynia
  • Jan III Sobieski, Rzucewo
  • Nordowi Mol, Celbowo
  • Trattoria Toscana, Sopot
  • Bulaj, Sopot
  • Villa Aqua, Sopot
  • Tawerna Rybaki, Sopot
  • Ewa Zaprasza, Sasino
  • Leśny Dwór, Sulęczyno
  • Gościniec dla Przyjaciół, Wyczechowo
  • Drewniana smażalnia, Siwiałka
  • Canpol, Człuchów
  • Karczma pod wygodą
  • Helena, Ostrzyce
  • Biały Dwór, Brachlewo
  • Zajazd Arkada, Gręblin
  • U Jana, Zabagno
  • Karczma Wygoda, Wdzydze
  • Kresowa, Gdańsk
  • Villa Eva, Gdańsk
  • Zeppelin, Gdańsk
  • Malinowy Ogród, Osowa
  • Gospoda U Przyjaciół, Kleszczewo
  • Checz rybacka, Borowo
  • Cukiernia mistrza Sowy, Gdańsk
  • Restauracja w Hotelu Królewskim, Gdańsk
  • W Ogrodach, Gdynia
  • Nostalgia, Poganice
  • Petit Paris, Gdynia
  • Pueblo, Gdynia
  • Pałac Below, Sławutówko

Zaprosili nas

  • Wielka Konfraternia Zacnego Jadła, Napitku i Rękodzieła w Parparach na VIII Ogólnopolski Konkurs Miodów Pitnych 11 lutego w Parparach na Gapiorach od 11:00
  • Towarzystwo Przyjaciół Dolnej Wisły i Slow Food Convivium Gruczno na warsztaty "Alchemia i amory w kuchni", Chełmno, 11-12 lutego

  • kontakt
  • reklama
  • regulamin
  • o nas

Copyright (c) Poszukiwacze Smaku 2006-2012